PARADA WIESZCZÓW. EROTIZMUS UND HEROIZMUS.

Co nieco o... wieszczach

Profesor Ewa Nowina-Sroczyńska w swoim tekście „Niezbędność ułaństwa czyli szarża stojąca” stwierdza: „Polskie doświadczenie romantyzmu, obecne także w naszej współczesnej codzienności, to ciągła sublimacja tęsknot, afirmacja ofiar, akceptacja niespełnień  służących budowaniu emocjonalnej sentymentalnej wspólnoty. Uwiedzeni przez mit romantyczny uwzniaślający rzeczywistość w narracjach narodowych , mityzując postawy heroiczne, przekuwając klęski w moralne zwycięstwa,  wpisujemy się w dyskurs megalomanii, utrwalamy stereotypy martyrologiczne. Mitologia, symbolika i gesty romantyczne stały się dla nas „rodzajem nienaruszalnego depozytu pokoleń”.  Jak irytujące stają się zwłaszcza obecnie te romantyczne ciągoty świadczy poruszenie  i  rozgłos,  jaki wywołał list prof. Marii Janion do uczestników Kongresu Kultury 2016.  Czytamy w nim: „Dziś obserwujemy oczywisty, centralnie planowany zwrot ku kulturze upadłego, epigońskiego romantyzmu – kanon stereotypów bogoojczyźnianych i Smoleńsk jako nowy mesjanistyczny mit mają scalać i koić skrzywdzonych i poniżonych przez poprzednią władzę. Jakże niewydolny i szkodliwy jest dominujący w Polsce wzorzec martyrologiczny! Powiem wprost – mesjanizm, a już zwłaszcza państwowo-klerykalna jego wersja, jest przekleństwem, zgubą dla Polski. Szczerze nienawidzę naszego mesjanizmu.”  Z udręki wszechobecną ideologią romantyczną  i tęsknoty za popartowską afirmacją codzienności, za odczuwaniem czystej radości  tworzenia, w latach 2010-2015, powstały prace Łodzi Kaliskiej składające się na cykl „Parada wieszczów”: „Janina Kochanowska”, „Balladyna selfie”, „Stefan i majonez”, „Mickiewicz czyli Polonia zastygła w muzeum”  i „Szarża stojąca”.