Instrukcja zabijania sztuki w hołdzie Andy Warholowi dla pieniędzy (2007)

Oda do naroda
Niech żyje nasz Naród współczesny

My, marginalni, niewidoczni i niesłyszalni, ale bezczelni artyści Łodzi Kaliskiej

wołamy:
Niech żyje naród Zgniłoromantycznej Polski
Niech żyje naród martwych wartości
i stęchłych mitów
Niech żyje naród gnuśny i wysportowany
Niech żyją szable wiecznie potrzebne i ułani
niech nie jeżdżą motocyklami Niech żyje Ministerstwo Pana Tadeusza
i Świtezianki
oraz Departament Rozdartej Koszuli
i Krwawej Rany
Niech żyje Mesjanizm wiecznie żywy
Członkowie Narodu gdybyście wiedzieli
Jakie to piękne nienawidzić Matejki (z bólem wielkim)
a nawet Kossaków
lub, niestety Chełmońskiego
Jakie to mądre nie czytać Konopnickiej (cierpiąc)
również Morcinka
oczywiście Prusa
i rzecz jasna (świra) Sienkiewicza
oraz (z żalem, ale małym) Żeromskiego
Jakie to pociągające mieć w dupie Mickiewicza (krwawiąc)
razem ze Słowackim
Członkowie Narodu czujni i dumni
Przecież wiecie jaki to komfort
Nie widzieć i nie słyszeć (beztrosko)
sztuki tworzonej tu i teraz
Jakie to wzruszające nie wiedzieć, że świat sto lat temu przekroczył już rok
tysiąc dziewięćsetny (1900!)
Naród który czuje tylko, że jedzenie
jest przyczyną srania nie musi!

Andy (Warholu) gdybyś żył w Polsce umarłbyś (nie tylko z głodu)

Łódź Kaliska
Marek Janiak
Andrzej Świetlik
Przy lekkiej asyście Andrzeja Wielogórskiego
Nazwiska Adama Rzepeckiego nie ma, bo mieszka za daleko

Łódź grudzień 2007